Dystans i rozsądek

Często spotyka się ludzi nadmiernie wsłuchujących się we własny organizm i wychwytujących wszelkie faktyczne lub urojone odchylenia od normy. Osoby takie spędzają możliwie jak najwięcej czasu na studiowaniu publikacji i innych źródeł wiedzy o organizmie ludzkim, zdrowiu i jego ochronie. Resztę wolnego czasu poświęcają na praktyczne wdrażanie recept na zachowanie dobrego zdrowia lub pozbycie się dolegliwości. Na najmniejsze nawet odstępstwo od hipotetycznej normy reakcja bywa wręcz histeryczna, a na pewno nie racjonalna. Również zachwianie codziennych rytuałów, związanych rzecz jasna z ochroną zdrowia, burzy poczucie bezpieczeństwa. Normalna porada zdrowotna może zostać przekształcona w karykaturę. Zalecane powszechnie sposoby unikania drobnoustrojów chorobotwórczych stają się dla takiego człowieka zachowaniami obsesyjnymi. Myje więc co chwilę ręce, wszystko szoruje, wyparza i gotuje – naczynia oraz produkty. Wyjście na dwór staje się kwadraturą koła, ponieważ nie sposób nie udostępnić kontaktu twarzy z powietrzem na zewnątrz, a to sprawia, że różne partie ciała maja kontakt z różnymi temperaturami, co z kolei ułatwia atak wirusów, itd. W takich przypadkach, standardowa porada zdrowotna powinna zaowocować konsultacją z psychiatrą lub z psychologiem oraz nakłonieniem pacjenta przynajmniej do rozmowy z tymi specjalistami.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.