Osteoporoza, jak można jej uniknąć?

Osteoporoza jest chorobą kości. Tak naprawdę dotyka osób starszych, przede wszystkim kobiet w wieku menopauzalnym i po okresie przekwitania. Jednak coraz częściej okazuje się, że cierpią na nią także osoby młode. Tutaj lekarze przyczyn upatrują przede wszystkim w niezdrowej diecie oraz zbyt mało aktywnym stylu życia. Bo trzeba pamiętać, że nie tylko zmiana gospodarki hormonalnej sprawia, że kobieta cierpi na zbyt mała ilość wapnia w kościach. Duże znaczenie ma tu też ogólny tryb życia, jaki prowadzi się w wieku dwudziestu czy trzydziestu lat. Dlatego jak najwcześniej należy zmienić dietę na taką, która pozwoli w przyszłości uniknąć osłabienia tkanki kostnej. W tym celu dobrze jest wzbogacić swoją dietę o duże ilości wapnia. Najlepszym jego źródłem jest oczywiście nabiał, a jeśli ktoś z jakichkolwiek przyczyn, na przykład alergii czy z powodów ideologicznych, nie jada nabiału, powinien sięgać po produkty wzbogacone wapniem. Takie są na przykład dostępne na polskim rynku mleka zbożowe: sojowe, ryżowe czy owsiane. Kobiety, które urodziły powinny też pamiętać o tym, by karmić swoje maleństwa piersią najwyżej rok. Dłuższe karmienie, według lekarzy, bardzo osłabia kości i jest jedną z przyczyn osteoporozy. Co ciekawe, choroby można uniknąć także dzięki regularnemu uprawianiu aktywności fizycznej, bo ta wzmacnia nie tylko mięśnie, ale też kości i stawy.

Jaka jest skuteczna profilaktyka raka piersi?

Rak piersi jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci kobiet, także w Polsce. Dlatego też wiele osób po prostu ta choroba przeraża. Tymczasem okazuje się, że rak piersi może być całkowicie wyleczalny, jeśli oczywiście zostanie odpowiednio wcześnie wykryty. Z tego powodu ostatnio coraz więcej mówi się o profilaktyce tej choroby. A nie jest ona wcale taka trudna, jak mogłoby się wydawać. Wystarczy, że kobieta przynajmniej raz w miesiącu bezie badała swoje piersi, na przykład podczas kąpieli pod prysznicem. Uznaje się, że najlepszym momentem do przeprowadzenia takiego badania jest pierwsza faza cyklu miesięcznego. Jest tak, ponieważ struktura piersi w ciągu owulacji oraz bezpośrednio przed miesiączką się zmienia, piersi nieco się powiększają, a gruczoły w nich pęcznieją, więc nie da się rękami wyczuć jakiś niepokojących zmian. Z tego powodu najlepiej jest zbadać się samemu dzień czy dwa po okresie. Należy wtedy najpierw sprawdzić, czy na piersiach nie pojawiły się jakieś sińce lub zaczerwienienia. Później należy delikatnie palcami ucisnąć sutki, by zobaczyć, czy nie wydziela się z nich jakaś substancja. Wreszcie należy uciskać palcami cała powierzchnię piersi, by sprawdzić, czy nie wyczuwa się tam jakiegoś guzka. Jeśli stwierdzi się obecność takiego zgrubienia, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem, który zleci wykonanie dodatkowych badań.

Jak kobiety powinny dbać o zdrowie intymne?

Kobiety często narzekają na dyskomfort w okolicach intymnych. Zdarza się, że odczuwają swędzenie lub pieczenie w pochwie. Jest to oczywiście oznaka, że coś niedobrego dzieje się w ich ciele. W takiej sytuacji oczywiście warto skonsultować się z ginekologiem, który przeprowadzi niezbędne badania i pobierze materiał do wykonania cytologii. Tylko w ten sposób możliwe będzie stwierdzenie, co spowodowało ów dyskomfort i ustalenie, jak można daną dolegliwość leczyć. Jednak każda kobieta powinna dołożyć wszelkich starań, aby skutecznie zadbać o swoje zdrowie intymne. W tym celu powinna przede wszystkim dbać o odpowiednią higienę. Nie wystarczy jednak codzienny prysznic. Do kąpieli warto używać specjalnych płynów o dokładnie dobranym pH. Poza tym dobrze jest też od czasu do czasu dokonywać irygacji pochwy, dzięki czemu możliwe będzie pozbycie się bardzo łatwo gnieżdżących się tam bakterii i wirusów. Oczywiście kluczową kwestią w przypadku dbania o zdrowie okolic intymnych jest także unikanie przygodnych kontaktów seksualnych. Wiadomo bowiem, że zbliżenie z przypadkowym partnerem lub posiadanie wielu partnerów seksualnych może skutkować nie tylko zakażeniem wirusem HIV, ale też wirusem brodawczaka ludzkiego, rzeżączką, opryszczką czy innymi chorobami. Należy też regularnie bywać u ginekologa i wykonywać cytologię.

Co zrobić, gdy boli staw kolanowy?

Staw kolanowy jest szczególnie narażony na obciążenia. Spowodowane jest to tym, że to właśnie on zmuszony jest do dźwigania całego ciężaru ciała. Nic więc dziwnego, że właśnie osoby, które borykają się z problemem nadwagi i otyłości są szczególnie narażone na różnego rodzaju problemy właśnie z tym stawem. Często narzekają one na ból i trudności z chodzeniem. Jednak ból kolana może wynikać także z mechanicznych urazów oraz z takich chorób, jak choćby dna moczanowa. Dlatego najważniejsze, o co należy zadbać podczas kontuzji kolana, to dobra diagnoza, która jasno stwierdzi, co jest przyczyną bólu. Tylko w ten sposób będzie można skutecznie się go pozbyć. Jednak trzeba też pamiętać o tym, że jeśli ból zdarza się bardzo rzadko, wystarczy kilka domowych sposobów, aby się go pozbyć. Przede wszystkim należy pozwolić kolanu na odpoczynek. Oznacza to, że nie może być ten staw nadmiernie obciążony. Warto więc zrezygnować na jakiś czas z długich spacerów, zbyt długiego przebywania w pozycji stojącej, biegania, czy innych forsownych ćwiczeń. Warto zaś unieruchomić staw za pomocą specjalnej opaski oraz dużo odpoczywać. Można też smarować bolące kolano dostępnymi powszechnie maściami, które sprawiają, że kontuzje goją się szybciej oraz że stawy się regenerują. Jeśli jednak ból nie mija, warto skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą.

Jak uniknąć problemów z żylakami?

Żylaki to dolegliwość, która dotyka coraz większą liczbę ludzi. Przede wszystkim objawia się bólem nóg, uczuciem ich ciężkości a potem także powiększonymi i widocznymi zielonymi żyłami. Jest to choroba, którą oczywiście można leczyć, jednak zanim doprowadzi się do ciężkiego zapalenia żył, można przecież starać się zapobiegać rozwojowi choroby. Jak to zrobić? Lekarze przede wszystkim uczulają, by nie spędzać zbyt dużo czasu w jednej pozycji. Żylaki tworzą się bowiem, gdy nasze nogi zbyt długo są na ziemi, a żyły w nich muszą wykonać ogromną pracę, by pompować krew w górę. Muszą bowiem wtedy pokonać silną siłę grawitacji. Dlatego dobrze jest odpoczywać z nogami lekko uniesionymi w górę, kładąc je nieco ponad wysokość bioder. Dzięki temu znacznie polepszy się ciśnienie krwi w nogach, a te po prostu odpoczną. Kolejną rzeczą, jaką można zrobić jest zakup odpowiednich rajstop lub pończoch uciskowych. Te będą sprawdzały się szczególnie w sytuacjach, gdy ma się stojącą lub siedzącą pracę albo podczas długich podróży samolotem, pociągiem czy autobusem. Można też sięgnąć po specjalne, dostępne w aptece bez recepty maści zawierające między innymi wyciąg z kasztanowca. Dzięki nim uzyskać można efekt ukojenia nóg oraz można wzmocnić naczynia krwionośne w nogach. Jeśli jednak jest zbyt późno na takie działania, można skorzystać z bardziej inwazyjnych zabiegów leczenia żylaków.

Jak walczyć z wysoką gorączką?

Gorączka to oczywisty symptom choroby lub tego, że w organizmie człowieka dzieje się coś niepokojącego. Jest to po prostu typowa reakcja organizmu na zarażenie wirusem lub na jakąkolwiek inną chorobę. Trzeba jednak pamiętać, że zbyt wysoka gorączka może być dla każdego, a w szczególności dla dzieci i osób starszych, bardzo niebezpieczna. Dlatego warto z nią walczyć jeszcze nawet przed udaniem się po poradę do lekarza. Znanych jest kilka skutecznych sposobów walki z gorączką. Obecnie oczywiście najłatwiej jest zażyć któryś z leków obniżających gorączkę. Takie leki zawierają w swoim składzie paracetamol lub też ibuprofen. Można też sięgnąć po sposoby domowe, jak na przykład zimne okłady. Warto je kłaść szczególnie pod pachami, w pachwinach czy na karku. Są to miejsca, w których przebiegają główne żyły i tętnice. W związku z tym jest szansa, że niska temperatura zostanie przetransportowana z krwią także do innych części ciała. W przypadku bardzo wysokiej gorączki można też wejść do wanny napełnionej zimną wodą, jednak wtedy trzeba uważać, by z kolei za bardzo nie wychłodzić organizmu. Niektórzy twierdzą też, że niewielką gorączkę po prostu należy wypocić, czyli najlepiej jest położyć się do łóżka i przykryć grubą kołdrą. Jeśli jednak gorączka nie minie, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

Zdrowie i ubiór

Fasony ubiorów na szczęście są zmienne, podlegają kolejnym modom, w ten sposób zdarzają się sezony, w których jednostkom starającym się ubierać według najnowszych trendów nie grozi choroba. W sezonie zimowym, kiedy najmodniejsze były króciutkie damskie kurteczki i bluzki odsłaniające pępek, trudno mówić o ubiorze zgodnym z zasadami zdrowego rozsądku. Być może niezły pomysłem byłoby uruchomienie w popularnych mediach poradnika medycznego, w którym specjaliści komentowaliby kontrowersyjne trendy pod kątem zdrowotności. Na szczęście, nie wszystkie fasony mają jakikolwiek wpływ na kondycję zdrowotną. Bywają jednak takie, o których zdecydowanie powinni wypowiedzieć się medycy. W przeszłości były to na przykład gorsety, o których lekarze i higieniści mieli jak najgorsze zdanie. Współczesna porada zdrowotna mogłaby dotyczyć skutków noszenia przez mężczyzn super obcisłych spodni, a przez kobiety butów na hiper wysokich obcasach. Można podejrzewać, że specjalista udzielający porady zdrowotnej nie wykazywałby entuzjazmu wobec chodzenia z gołą głową podczas mrozów oraz noszenia wielkich, ciepłych czapek w pomieszczeniach. Czy porady zdrowotne odniosłyby skutek w postaci zmiany mody – raczej wątpliwe. Natomiast może choć pojedyncze osoby skłoniłyby do zastanowienia, czy uleganie chwilowej modzie zawsze zgodne jest ze zdrowym rozsądkiem.

Bardzo proste zasady

Zimowe miesiące, opady śniegu, mróz na zmianę z odwilżą skutkują wzrostem zachorowań na infekcje dróg oddechowych i banalne przeziębienia. Są to choroby męczące i bardzo zaraźliwe, choć nie zagrażające życiu. Wystarczy jedna kichająca i kaszląca osoba w pomieszczeniu, aby zarazić kolejnych dziesięć. I tak jest co roku. Rosną kolejki do lekarzy, zdarza się brak możliwości zamówienia wizyty na konkretny dzień. Wielogodzinne zgromadzenia w lekarskich poczekalniach kaszlących i kichających ludzi nie sprzyjają zmniejszeniu ilości zachorowań, ani szybkości powrotu do zdrowia już zainfekowanych. Nawet po banalnym przeziębieniu, nie mówiąc już o klasycznej grypie, zdarzają się komplikacje, lepiej więc te kilka dni pozostać w domu, ale po zasięgnięciu porady lekarskiej. Marzyłoby się wszystkim potencjalnym pacjentom, aby służba zdrowia była w stanie reagować adekwatnie do okoliczności. Polegałoby to, na przykład, na wydzieleniu gabinetów przyjmujących wyłącznie pacjentów przeziębionych i zagrypionych. Chorzy z innymi dolegliwościami mieliby szansę krótszego oczekiwania na poradę oraz uniknięcia zarażenia wirusem. Poza tym, wszelkie porady zdrowotne, odbywające się przed sezonem zachorowań na grypę, powinny zawierać przypomnienie i zachętę do szczepień przeciwko grypie. Zanim będzie za późno.

Państwowa służba zdrowia

Trzeba przyznać, że w okresie PRL-u nie jednak najgorzej działało kilka dobrodziejstw socjalnych, po których obecnie pozostało tylko nostalgiczne wspomnienie i tęsknota. Z założenia każdy obywatel Polski Ludowej miał mieć równy i właściwie nie limitowany dostęp do świadczeń zdrowotnych. Każdy zakład pracy posiadał swoją przychodnię lekarską, udzielającą podstawowych porad zdrowotnych. Być może, nie były one na najwyższym poziome, natomiast ich dostępność przewyższała obecną. Większe zakłady wyposażone były nawet w poradnie specjalistyczne. Czymś zupełnie zwyczajnym był zakładowy gabinet dentystyczny. Inne bardzo cenne świadczenia zdrowotne stanowiły pobyty w sanatorium. Kierował lekarz rejonowy lub zakładowy, ewentualnie specjalista i nie stanowiło większego problemu, aby z takiej usługi zdrowotnej skorzystać. Kuracja w sanatorium trwała przeciętnie trzy tygodnie, ale zdarzały się również dłuższe. Co niezwykle istotne – były one dla pacjentów całkowicie bezpłatne. Ośrodki sanatoryjne budowano najczęściej w okolicach atrakcyjnych klimatycznie, więc sama możliwość korzystania z mikroklimatu stanowiła doskonałą terapię. Dochodziła do tego dostępność miejscowych leczniczych wód mineralnych, zabiegów fizykoterapeutycznych, codziennych porad zdrowotnych oraz gimnastyki pod okiem instruktora.

Dystans i rozsądek

Często spotyka się ludzi nadmiernie wsłuchujących się we własny organizm i wychwytujących wszelkie faktyczne lub urojone odchylenia od normy. Osoby takie spędzają możliwie jak najwięcej czasu na studiowaniu publikacji i innych źródeł wiedzy o organizmie ludzkim, zdrowiu i jego ochronie. Resztę wolnego czasu poświęcają na praktyczne wdrażanie recept na zachowanie dobrego zdrowia lub pozbycie się dolegliwości. Na najmniejsze nawet odstępstwo od hipotetycznej normy reakcja bywa wręcz histeryczna, a na pewno nie racjonalna. Również zachwianie codziennych rytuałów, związanych rzecz jasna z ochroną zdrowia, burzy poczucie bezpieczeństwa. Normalna porada zdrowotna może zostać przekształcona w karykaturę. Zalecane powszechnie sposoby unikania drobnoustrojów chorobotwórczych stają się dla takiego człowieka zachowaniami obsesyjnymi. Myje więc co chwilę ręce, wszystko szoruje, wyparza i gotuje – naczynia oraz produkty. Wyjście na dwór staje się kwadraturą koła, ponieważ nie sposób nie udostępnić kontaktu twarzy z powietrzem na zewnątrz, a to sprawia, że różne partie ciała maja kontakt z różnymi temperaturami, co z kolei ułatwia atak wirusów, itd. W takich przypadkach, standardowa porada zdrowotna powinna zaowocować konsultacją z psychiatrą lub z psychologiem oraz nakłonieniem pacjenta przynajmniej do rozmowy z tymi specjalistami.